Druga fala
W kraju rozgorzała dyskusja na temat ostatniego wystąpienia ministra Sikorskiego. Wielu polityków chce jego głowy, a tymczasem media światowe dobrze odnoszą się do tego, co powiedział i chwalą go za całokształt.
Minister wskazał na Niemcy jako na kraj, który w dużej mierze odpowiedzialny jest za ratowanie Europy i przeciwstawienie się kryzysowi. Przeciw ministrowi jest głównie PiS. Za nim stoją takie partie jak PO (co oczywiste – to ich minister) oraz SLD. Nie ulega jednak wątpliwości, że kryzys, a w zasadzie druga jego fala nadchodzi wielkimi krokami. Leszek Miller pytany o tą kwestię powiedział nawet, że kryzys nie puka już do naszych drzwi, ale wszedł do pokoju, zdjął czapkę i usiadł w fotelu. Cóż, taka jest prawda. Polacy gorączkowo sprawdzają kurs euro, kurs franka szwajcarskiego i analizują sytuację ekonomiczną na świecie. Na szczęście jednak w opinii zagranicznych komentatorów i zagranicznej prasy nadal jesteśmy zieloną wyspą. Wg wielu instytucji kryzys w ogóle nas nie dotnie, a nawet jeśli to zrobi, to nie odczujemy tego w wielkim stopniu. Pozostaje wierzyć specjalistom, ale i tak powinniśmy mieć się na baczności.
07.12.2011. 09:02